Nocne pościgi w powiecie wejherowskim. Kierowcy zatrzymani
fot. nadesłane
Dwa ople, dwa pościgi i długa lista grzechów. Wejherowscy policjanci zatrzymali kierowców, którzy za nic mieli sądowe zakazy. Jeden był pijany, drugi poszukiwany. Grozi im do 5 lat więzienia.
REKLAMA
Weekend oraz początek nowego tygodnia na drogach powiatu wejherowskiego upłynęły pod znakiem skrajnej nieodpowiedzialności. Niektórzy kierowcy wciąż łudzą się, że ignorowanie policyjnych sygnałów do zatrzymania i ucieczka przed radiowozem to dobry plan na uniknięcie konsekwencji. Nic bardziej mylnego. Przekonali się o tym dwaj mężczyźni, którzy po dynamicznych pościgach prowadzonych przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie trafili prosto do cel w policyjnym areszcie. Obaj mieli już na swoim koncie sądowe zakazy, a ich kartoteki kryły znacznie więcej przewinień.
Pierwsza niebezpieczna sytuacja rozegrała się w niedzielny wieczór, 24 maja, chwilę po godzinie 22:00 na ulicach Wejherowa. Policjanci ruchu drogowego postanowili skontrolować kierującego oplem. Gdy mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając jasny nakaz do zatrzymania, siedzący za kółkiem mężczyzna gwałtnie przyspieszył. Rozpoczął się pościg ulicami miasta, który wymagał od policjantów ogromnego skupienia i dynamicznej reakcji, aby nie dopuścić do tragedii na drodze. Ostatecznie ucieczka opla zakończyła się w rejonie Osiedla Przyjaźni, gdzie mundurowi skutecznie zablokowali i zatrzymali pojazd.
Za kierownicą siedział 27-latek. Szybko wyszło na jaw, dlaczego tak bardzo zależało mu na uniknięciu spotkania ze stróżami prawa. Oficjalne policyjne ustalenia wykazały, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez sąd w 2022 roku, który miał obowiązywać aż do 2028 roku. Dodatkowo badanie alkomatem wykazało u niego około 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Kolejna ucieczka zaledwie kilka godzin później
Zaledwie kilka godzin po pierwszym zdarzeniu, około godziny 2:00 w nocy, do analogicznej sytuacji doszło w pobliskim Gościcinie. Tym razem patrol prewencji podjął próbę zatrzymania do kontroli drogowej kierowcę opla corsy. Scenariusz się powtórzył – kierujący zignorował błyski i syreny radiowozu, ruszając do ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg. Dzięki sprawnemu działaniu funkcjonariuszy, pojazd został szybko zatrzymany, a kierowca obezwładniony.
Zatrzymanym okazał się 38-letni mieszkaniec powiatu puckiego. W jego przypadku lista grzechów była równie imponująca. Jak wynika z policyjnych kartotek, mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Wejherowie w celu odbycia kary 30 dni pozbawienia wolności. Ponadto miał na swoim koncie nie jeden, a dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, wydane przez sądy w Lęborku oraz Gdyni.
Dożywotni zakaz i widmo więzienia
Materiały zgromadzone przez wejherowskich śledczych nie pozostawiają złudzeń – obaj mężczyźni odpowiedzą za swoje czyny z pełną surowością prawa. Pierwszy z zatrzymanych, 27-latek, trafia właśnie przed oblicze prokuratora, który zdecyduje o ewentualnym zastosowaniu wobec niego dozoru. Z kolei czynności z udziałem drugiego mężczyzny zostaną przeprowadzone, gdy ten całkowicie wytrzeźwieje w policyjnej celi.
W sieci pojawiły się już krótkie materiały filmowe dokumentujące sprawne działania mundurowych podczas tych nocnych akcji, które można zobaczyć.
Za samo złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, sądy w takich przypadkach mogą orzec dożywotni zakaz siadania za kierownicą jakichkolwiek pojazdów mechanicznych. Stróże prawa przypominają, że każda próba ucieczki przed policją to poważne przestępstwo, które generuje potężne zagrożenie dla życia postronnych osób i zawsze spotka się ze zdecydowaną reakcją służb.
Pierwsza niebezpieczna sytuacja rozegrała się w niedzielny wieczór, 24 maja, chwilę po godzinie 22:00 na ulicach Wejherowa. Policjanci ruchu drogowego postanowili skontrolować kierującego oplem. Gdy mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając jasny nakaz do zatrzymania, siedzący za kółkiem mężczyzna gwałtnie przyspieszył. Rozpoczął się pościg ulicami miasta, który wymagał od policjantów ogromnego skupienia i dynamicznej reakcji, aby nie dopuścić do tragedii na drodze. Ostatecznie ucieczka opla zakończyła się w rejonie Osiedla Przyjaźni, gdzie mundurowi skutecznie zablokowali i zatrzymali pojazd.
Za kierownicą siedział 27-latek. Szybko wyszło na jaw, dlaczego tak bardzo zależało mu na uniknięciu spotkania ze stróżami prawa. Oficjalne policyjne ustalenia wykazały, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez sąd w 2022 roku, który miał obowiązywać aż do 2028 roku. Dodatkowo badanie alkomatem wykazało u niego około 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Kolejna ucieczka zaledwie kilka godzin później
Zaledwie kilka godzin po pierwszym zdarzeniu, około godziny 2:00 w nocy, do analogicznej sytuacji doszło w pobliskim Gościcinie. Tym razem patrol prewencji podjął próbę zatrzymania do kontroli drogowej kierowcę opla corsy. Scenariusz się powtórzył – kierujący zignorował błyski i syreny radiowozu, ruszając do ucieczki. Policjanci natychmiast ruszyli w pościg. Dzięki sprawnemu działaniu funkcjonariuszy, pojazd został szybko zatrzymany, a kierowca obezwładniony.
Zatrzymanym okazał się 38-letni mieszkaniec powiatu puckiego. W jego przypadku lista grzechów była równie imponująca. Jak wynika z policyjnych kartotek, mężczyzna był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Wejherowie w celu odbycia kary 30 dni pozbawienia wolności. Ponadto miał na swoim koncie nie jeden, a dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, wydane przez sądy w Lęborku oraz Gdyni.
Dożywotni zakaz i widmo więzienia
Materiały zgromadzone przez wejherowskich śledczych nie pozostawiają złudzeń – obaj mężczyźni odpowiedzą za swoje czyny z pełną surowością prawa. Pierwszy z zatrzymanych, 27-latek, trafia właśnie przed oblicze prokuratora, który zdecyduje o ewentualnym zastosowaniu wobec niego dozoru. Z kolei czynności z udziałem drugiego mężczyzny zostaną przeprowadzone, gdy ten całkowicie wytrzeźwieje w policyjnej celi.
W sieci pojawiły się już krótkie materiały filmowe dokumentujące sprawne działania mundurowych podczas tych nocnych akcji, które można zobaczyć.
Za samo złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Co więcej, sądy w takich przypadkach mogą orzec dożywotni zakaz siadania za kierownicą jakichkolwiek pojazdów mechanicznych. Stróże prawa przypominają, że każda próba ucieczki przed policją to poważne przestępstwo, które generuje potężne zagrożenie dla życia postronnych osób i zawsze spotka się ze zdecydowaną reakcją służb.
PRZECZYTAJ JESZCZE









