Czterech kierowców straciło prawa jazdy - czy można było tego uniknąć?
Czterech kierowców, cztery zatrzymane prawa jazdy i jeden wspólny problem - zdecydowanie za duża prędkość. W ciągu jednej nocy oraz dzisiejszego poranka policjanci zatrzymali kierowców, którzy na drogach z ograniczeniem do 50 km/h jechali o ponad 50 km/h za szybko. Wśród nich była 25-letnia kobieta, która przyznała policjantom, że była przekonana, iż w miejscu kontroli nadal obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Problem w tym, że znaki już dawno się zmieniły.
Pierwsze zatrzymanie miało miejsce wczoraj po godzinie 20.00 w Rumi. Policjanci zatrzymali 50-letniego kierowcę Skody, który znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość na odcinku, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.
Dzisiejszej nocy w Redzie po godzinie 2.20 policjanci wejherowskiej drogówki zatrzymali 20-letniego mieszkańca gminy Luzino, który kierował Seatem. Pomiar wykazał przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h. Niedługo później funkcjonariusze zatrzymali kolejnego 20-latka, mieszkańca gminy Wejherowo, który kierował Volkswagenem. On również znacznie przekroczył prędkość na obowiązującej „pięćdziesiątce”.
Natomiast dziś rano policjanci zatrzymali kolejnego kierowcę na terenie miejscowości Barłomino. Tam na ul. Ofiar Stutthofu do kontroli została zatrzymana 25-letnia kobieta kierująca audi. Powód? Pomiar prędkości wykazał, że jechała ponad 100 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Kobieta była wyraźnie zaskoczona wynikiem pomiaru. W rozmowie z policjantami przyznała, że była przekonana, iż w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Jak się okazało, kierowała się wcześniejszym oznakowaniem, które zostało już dawno zmienione. To dobry przykład na to, dlaczego nie warto jeździć „na pamięć”.
Wszystkie cztery osoby zostały ukarane mandatami w wysokości 1500 zł oraz 13 punktami karnymi. W każdym przypadku policjanci zatrzymali również prawo jazdy.
Pamiętajmy, że oznaki drogowe związane z ograniczeniami prędkości mogą się zmieniać. Także organizacja ruchu może zostać zmieniona. Pojawiają się nowe znaki, czasowe ograniczenia, roboty drogowe czy inne zmiany. Kierowca powinien zawsze obserwować aktualne oznakowanie, a nie opierać się na tym, co pamięta sprzed tygodnia, miesiąca czy roku.
Nadmierna prędkość wciąż jest jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych zdarzeń drogowych. Przy dużej prędkości kierowca ma mniej czasu na reakcję, a droga hamowania jest znacznie dłuższa.
Dlatego warto mieć oczy dookoła głowy i nie jeździć na pamięć.
Patrz na znaki. Obserwuj drogę. Dostosuj prędkość do aktualnych warunków.
Bo na drodze liczy się to, co obowiązuje dzisiaj, a nie to, co pamiętamy z wczoraj.









